To była jedna z tych sesji, które zostają w sercu na długo. Dom Agnieszki i Krzyśka wypełniony był spokojem, czułością i tym szczególnym rodzajem miłości, która otula jak kocyk w chłodny dzień.. i mały Jerzyk.. cudownie spokojny i otoczony troską.. był w centrum tego ciepłego świata.. Zatrzymywanie tych chwil w kadrze to był dla mnie ogromny przywilej.. zawsze kiedy obserwuję, jak rodzice z miłością i czułością patrzą na swoje dziecko, jak tworzy się między nimi ta nowa, piękna więź… to właśnie takie momenty przypominają mi, dlaczego kocham to, co robię.. Dziękuję, że mogłam być z Wami w tym wyjątkowym czasie.