Uwielbiam te momenty, kiedy wpadam do Was do domu.. to tam czujecie się najswobodniej, a ja mogę być cichym obserwatorem Waszej codzienności.. a już największą radość sprawiają mi powroty! Kiedy odbieram telefon i słyszę: „Ola, przyjeżdżaj z aparatem, bo dziewczyny znowu urosły!” – to nie jest dla mnie żadna praca, to po prostu spotkanie! I wtedy zaczyna się prawdziwe szaleństwo.. wspólna gra w memo.. skakanie po łóżku.. przytulasy.. pogaduchy i mnóstwo śmiechu.. te naturalne, niepozowane kadry to najpiękniejszy zapis tego, jak zmienia się Wasza rodzina.. dziękuję, że tak chętnie zapraszacie mnie w Gdyni, Gdańsku i Sopocie, pozwalając zatrzymać te ulotne chwile..