Niektórzy mówią, że stres w dniu ślubu jest nieunikniony. Zuzia i Nikodem udowodnili, że wcale nie musi tak być. Ich recepta? Prosta, a zarazem najpiękniejsza: skupienie się na ludziach, których kochają.. i którzy byli z nimi tego dnia! Ten dzień był dokładnie taki jak oni – autentyczny, pełen ciepła i nieskrępowanej radości.. od czułych spojrzeń podczas przygotowań, przez wzruszającą ceremonię, aż po wesele, które.. cóż, było absolutnym szaleństwem! Powiem tylko tyle: energia na parkiecie była tak zaraźliwa, że sama kolejnego dnia leczyłam zakwasy!