Październikowe słońce, ciepłe swetry i rodzina, która nie boi się być sobą – to przepis na sesję idealną. Zapomnijcie o sztywnym pozowaniu i „patrzeniu w obiektyw”. Tutaj liczyły się szaleństwa, podskoki i spontaniczny bieg przez jesienną łąkę. Podczas tej sesji postawiliśmy na czystą radość.. czyli przytulasy na trawie i wspólne wygłupy pod ciepłym kocem.. naturalne emocje, które najlepiej widać w locie i podczas strojenia min.. i to magiczne światło złotej godziny.. i miłość, której nie da się zamknąć w słowach – ją trzeba po prostu poczuć w tych kadrach!